Superopalona
Dziewczyny, idzie lato!!! Jestem blada jak ściana. W tym roku faszeruję się beta-karotenem i już widzę pierwsze efekty po pierwszych kąpielach słonecznych. Na początku nie wierzyłam, że zadziała, ale jednak jest różnica. Zawsze opalałam się raczej na różowawo, a teraz opalenizna jest bardziej brązowa, mimo że używam tylko filtru 10. A może jeszcze są jakieś inne witaminki, które można sobie dawkować i cieszyć się piękną opalenizną?
- Zaloguj się lub utwórz konto aby dodać komentarz



Komentarze
Potrzebne są trzy witaminy, które pozwolą zachować ładny wygląd i świeży kolor skóry.
beta-karoten – oprócz tego, że wzmacnia barierę ochronną skóry, przyspiesza jej regenerację, to dodatkowo przy przewlekłym spożywaniu beta-karotenu skóra przybiera złocisty odcień, zmniejsza się jej wrażliwość na oparzenia słoneczne, gdyż nagromadzony związek pełni funkcję wewnętrznego filtru UV;
witamina C – niedobór witaminy C przyspiesza starzenie się skóry. Odpowiednia jej podaż usprawnia powstawanie kolagenu tkankowego – białek stanowiących rodzaj rusztowania odpowiedzialnego za sprężystość i elastyczność skóry (ich postępujący wraz z wiekiem zanik przyczynia się do powstawania zmarszczek), z którego jest produkowana tkanka łączna. Ponadto korzystnie oddziałuje na stan kruchych i skłonnych do pękania naczyń krwionośnych. Jest to szczególnie ważne dla skóry delikatnej i łatwo czerwieniącej się, jak też w przypadku wszystkich cer osób po 30. roku życia, ponieważ zaburzenia mikrokrążenia skórnego są jedną z przyczyn przyspieszonego starzenia się;
witamina E – stanowi zaporę dla wolnych rodników; chroni skórę przed utratą wilgoci; zapobiega starzeniu się i wiotczeniu naskórka; regeneruje i wygładza skórę; jej działanie wzmacnia witamina C. Witamina E potrafi również w pewnym stopniu chronić skórę przed poparzeniem słonecznym, wywołanym promieniowaniem UVB, a także łagodzić nieco objawy poparzenia.