Od pewnego czasu mam bóle głowy. Nie umiem sobie z nimi poradzić. Przeczytałem dziś o Rhodiolin ( http://www.witaminy.org.pl/tag/bol-glowy/ ) chciałbym spytać czy to, co znajduje się na tej stronie odnośnie tego leku jest prawdą i czy są jakieś inne leki zawierające różeniec górski (czyli te same właściwości)?
Mam swój ogródek, co roku sadzę tam trochę warzyw i mam też truskawki. Niedużo, ale robię także zapasy na zimę, taki świeży kompot z truskawek jest pyszny. Mrożę też koperek, szczypiorek, szczaw... Wiem, że taka moja hodowla jest zdrowa, nie używam sztucznych nawozów, tylko naturalne.
Chyba przesadziłam ostatnio z witaminami. Chciałam się na lato wzmocnić i przez jakieś dwa miesiące brałam dwie, a czasami nawet trzy kapsułki. Nie czuję się źle, ale wyczytałam, że mogłam sobie tylko zaszkodzić, boję się, że faktycznie tak jest. Koleżanka mi powiedziała, że powinnam iść do lekarza, bo takie witaminy to mogą nieźle namieszać.
Odkąd pamiętam, cierpię na bóle głowy, podobno są to migreny. Czasami to dwa dni mam wyjęte z życiorysu... nic nie mogę robić, nawet myśleć, ani spać... Nie mogę funkcjonować. Biorę wtedy zwolnienie z pracy i leżę w łóżku, nie ma ze mnie pożytku wtedy. Owszem biorę leki, ale chciałabym sobie pomóc w jakiś bardziej naturalny sposób.
Mam cukrzycę wykrytą przypadkiem, po ciąży czułam się osłabiona, wiecznie zmęczona, najpierw myślałam, że to po prostu po porodzie taka reakcja. Po kilku tygodniach lekarz zrobił mi badania i okazało się, że miałam cukier 250. Kupiłam niedawno pompę insulinową, więc życie z nią to już luksus, bo zastrzyki penem były dla mnie koszmarem.
Hej, Mało osób zastanawia się nad tym jaki wpływ na kondycję naszych włosów mają witaminy. Kiedyś ja też do tego nie przywiązywałam dużej wagi, bo sądziłam, że wystarczą zwykłe odżywki i dobry szampon aby włosy były zdrowe.
Niemal co miesiąc łapię jakąś infekcję, już mnie szlag trafia. Kiedyś to jeszcze chodziłem do lekarza, ale teraz to już mi się nawet nie chce. Zacznę chyba łykać witaminę C, ciągle ją na przeziębienia reklamują, więc czas, bym spróbował…
Dziewczyny, idzie lato!!! Jestem blada jak ściana. W tym roku faszeruję się beta-karotenem i już widzę pierwsze efekty po pierwszych kąpielach słonecznych. Na początku nie wierzyłam, że zadziała, ale jednak jest różnica. Zawsze opalałam się raczej na różowawo, a teraz opalenizna jest bardziej brązowa, mimo że używam tylko filtru 10.
Mam grubą pupę. Nie znoszę ćwiczyć, nie lubię i już. Kupuję karnitynę, ale jakoś nie widzę, aby mi sadła ubyło… Kiedyś byłam szczuplutka, ale po ciąży straciłam figurę... obwisłam i się roztyłam. Czy ta karnityna w ogóle działa?
Od lat borykałam się z problemami naczyniowymi. Odkąd byłam nastolatką, miałam problemy z czerwienieniem się. Byłam u wielu lekarzy, ale żaden mi właściwie nie pomógł. A kosmetyki kupowane nawet w aptece nic nie dają. Nie próbowałam co prawda zabiegów laserowych, ale się nieco boję…